Polskie media podały kiedyś zabawną informację o złodziejach, którzy gdzieś w wielkiej Ameryce włamali się do auta w celu jego kradzieży. Pech chciał, że samochód był wyposażony w manualną skrzynię…

Automatyczna skrzynia biegów – strach przed komfortem czy kosztami?

Automatyczna skrzynia biegów – strach przed komfortem czy kosztami?


Polskie media podały kiedyś zabawną informację o złodziejach, którzy gdzieś w wielkiej Ameryce włamali się do auta w celu jego kradzieży. Pech chciał, że samochód był wyposażony w manualną skrzynię biegów, której obsługa przekraczała umiejętności niedoszłych rabusiów. Za to w naszym kraju to właśnie automaty należą do mniejszości.

Można spotkać się z opiniami, że automatyczne przekładnie najmocniej są krytykowane przez osoby, które nigdy nie miały z nimi do czynienia. Nawet jeśli automatyczna zmiana biegów ma być znacznym uproszczeniem obsługi samochodu, to przyzwyczajenia związane z powszechnością skrzyń manualnych zakorzeniły się głęboko w świadomości wielu kierowców. Manualne sterowanie wajchą jest jak motoryzacyjny dogmat i świecka tradycja. W powszechnym przekonaniu sprzęgło i tradycyjna skrzynia są bardziej męskie, a automat odziera jazdę ze specyficznego klimatu. W kolekcji rozpowszechnionych przekonań znajduje się też argument o większym zużyciu paliwa. Nie musi to być jednak regułą, a z testów wynika, że nowsze typy przekładni nie wzmagają paliwożerności. Prawdą jest za to teza, że przesiadka z auta z automatyczną przekładnią na pojazd z manualną skrzynią biegów może okazać się problematyczna. Zanim wyjedzie się na zatłoczoną ulicę warto nabrać wprawy.

Zwolennicy takiego rozwiązania zaciekle bronią jednak swoich racji. Uważają, że skoro współczesne możliwości technologiczne są w stanie wyeliminować archaiczną konieczność ręcznej zmiany biegów, to po co komplikować sobie życie? Dlatego w ich subiektywnym odczuciu automaty oznaczają o niebo lepszy komfort i to nie tylko podczas jazdy po mieście. Nic dziwnego, że tego typu przekładnie również w Europie stanowią poważną alternatywę wobec skrzyń manualnych. Można więc zastanowić się co bardziej odstrasza ludzi od kupna samochodu z automatyczną skrzynią biegów: konwencje i przyzwyczajenia czy lęk przed wysokimi kosztami ewentualnych napraw? Właśnie ostatnia kwestia spędza sen z powiek niejednej osobie zastanawiającej się nad kupnem samochodu z automatem. Czy słusznie?

Budowa automatu jest znacznie bardziej skomplikowana. To wręcz najbardziej złożony podzespół w samochodzie, więc teoretycznie więcej elementów może odmówić posłuszeństwa. A pod obudową nowoczesnych skrzyń współpracują ze sobą elementy mechaniczne, hydrauliczne i elektroniczne. W sumie to setki części misternie złożonych w jeden mechanizm. Dlatego niełatwo znaleźć przyczynę ewentualnej awarii. Od mechanika wymaga to specjalistycznej wiedzy i doświadczenia, a także dużego nakładu pracy i odpowiednich narzędzi. Nierzadko poszukiwania usterki polegają na kompletnym demontażu całego podzespołu, a następnie jego ponownym złożeniu.

Twierdzenia o ponadprzeciętnej awaryjności automatów można jednak odłożyć na półkę za napisem mity. Współcześnie skrzynie produkuje się według coraz doskonalszych technologii oraz z coraz trwalszych materiałów zapewniających długą żywotność w warunkach prawidłowej eksploatacji. Właśnie eksploatacja jest tu słowem kluczowym. Kierowca powinien pamiętać nie tylko o należytej technice jazdy, ale i kilku podstawowych zabiegach dotyczących automatycznej przekładni. To przede wszystkim terminowa wymiana oleju i filtra. Okres zawsze jest podany w zaleceniach eksploatacyjnych – może wynosić zarówno 30, jak i 100 tysięcy przejechanych kilometrów. Płyn pełni nie tylko funkcje hydrauliczne, ale odpowiada też za smarowanie i konserwację poszczególnych części. Musi być dobrany według specyfikacji. Jego koszt wraz z wymianą zwykle oscyluje wokół kwoty 500 złotych, ale nie mówimy tu o autoryzowanych salonach. Ponadto warto robić testy na obecność glikolu w oleju, który jeśli z jakiegoś powodu dostanie się do skrzyni, to niszczy uszczelki, sterowniki i inne elementy. Żywotności automatycznej przekładni może zaszkodzić też bezsensowny lub zbyt daleko posunięty tuning. Kierowcy powinny również pamiętać o tym, że auta z taką skrzynią nie odpala się poprzez holowanie ani pchanie. Dobry akumulator, także zapasowy, to podstawa.

Generalnie awaryjność automatu w dużym stopniu zależy od przebiegu auta i jego stanu. Prawidłowa eksploatacja samochodu minimalizuje ryzyko usterki. Automatyczne skrzynie rzadko psują się więc same z siebie, a raczej z winy swoich właścicieli. Kiedy jednak dojdzie już awarii, to argumentu o wysokich kosztach eksploatacji nie da się obalić. Najczęściej spotykanym objawem jest szarpanie i nie ma wówczas sensu zwlekanie z podjęciem decyzji. Naprawa zepsutego automatu rzadko jest tańsza niż 2000 złotych. Może się jednak okazać, że wystarczy wymienić tylko jakiś sterownik za niespełna 1000 złotych, ale nierzadko specjalistyczny warsztat może oszacować koszty na 5000 złotych lub znacznie więcej. Poza dużym skomplikowaniem podzespołu spore znaczenie ma fakt, że elementy do automatycznych przekładni są produkowane tylko w kilku fabrykach na świecie. Dlatego w przypadku starszych aut naprawa może być pozbawiona ekonomicznych podstaw. Taniej wyjdzie wstawienie manuala lub nawet dołożenie pewnej sumy i zakup innego samochodu. Kupno używanego automatu też nie zawsze okazuje się dobrym interesem, zwłaszcza że poza ryzykiem dochodzi szereg dodatkowych kosztów.

1 Komentarz
  1. Jak już się przyzwyczai do jazdy w automacie, to potem ceni się ten komfort. Obawa przed potencjalną awarią jednak jest.

Zostaw komentarz