Zapewne duża część z nas była świadkami kolizji drogowych, niekoniecznie bezpośrednio w nich uczestnicząc. Jedno co można o nich powiedzieć to to, że nigdy nie są do przyjemne doświadczenia. Nie…

Bezpośrednia Likwidacja Szkód – bo czas to pieniądz

Bezpośrednia Likwidacja Szkód – bo czas to pieniądz

Zapewne duża część z nas była świadkami kolizji drogowych, niekoniecznie bezpośrednio w nich uczestnicząc. Jedno co można o nich powiedzieć to to, że nigdy nie są do przyjemne doświadczenia. Nie tylko zresztą dla sprawcy, ale też dla poszkodowanego. Na samą myśl, że oto trzeba będzie poświęcić czas i zdrowie na ściągnięcie odszkodowania, niektórym puszczają nerwy.

Wypadki losowe mają to do siebie, że bardzo trudno jest im zapobiec. Choćbyśmy byli najostrożniejszymi kierowcami na świecie nie zagwarantujemy sobie, że inny użytkownicy samochodów będą równie ostrożni. Dlatego między innymi na kursach przygotowawczych do egzaminu na prawo jazdy tak bardzo podkreśla się zasadę ograniczonego zaufania na drodze. Jeśli więc nie możemy być pewni, że i nas kiedyś nie spotka kolizja na drodze (a może już kiedyś spotkała?), powinniśmy przynajmniej spróbować umieć sobie z nią radzić, czyli znać sposób, aby jak najszybciej móc o niej zapomnieć.

Wypadki chodzą po ludziach

Na początek garść statystyk, które najlepiej pokażą skalę problemu. Według przedstawionego przez firmę Auxilia raportu, w zeszłym roku byliśmy świadkami prawie 435 tysięcy kolizji drogowych. W porównaniu z rokiem 2016, zanotowaliśmy więc wzrost o 28 tysięcy takich zdarzeń, co dało prawie 7 procent. Pocieszające może być spadek liczby wypadków drogowych (prawie o tysiąc, to jest 3 procent), a także spadek liczby osób zabitych i rannych w wypadkach (odpowiednio o ponad 7 i ponad 3 procent). Jak wynika z raportu, tendencja wzrostowa kolizji drogowych utrzymuje się w ostatnich latach, co powinno dać nam sporo do myślenia. Trzeba zadać sobie pytanie, co jest tego przyczyną: spadek czujności kierowców na drogach (a jeśli tak, o czym spowodowany) czy może słabe przygotowanie kierowców po świeżo zdanych egzaminie? Należy jednak być też przygotowanym na potencjalną stłuczkę.

Nowe procedury

Od kwietnia 2015 roku kierowcy, którzy ucierpieli w wyniku stłuczki, nie muszą przeżywać gehenny, aby doprowadzić cały proces ściągnięcia odszkodowania z OC sprawcy do końca. Jak sprawy miały się przed tą datą? Jeśli ktoś uderzył w nasz samochód, musieliśmy najpierw ustalić ubezpieczyciela sprawcy, następnie skontaktować się z nim i przekazać mu wszystkie wymagane do wszczęcia procedury dokumenty i informacje. Dzwoniliśmy więc do nieznanego nam być może ubezpieczyciela i wszystko robiliśmy samodzielnie, co najczęściej pochłaniało dużo czasu i zdrowia. Zmiany, które weszły przed kilkoma laty, bazują właśnie na oszczędności czasu i zaangażowania poszkodowanego. System zwany Bezpośrednią Likwidacją Szkód (w skrócie BLS) umożliwia przeniesienie wszystkich obowiązków związanych ze ściągnięciem odszkodowania z OC sprawcy na naszego ubezpieczyciela. Cała procedura została opisana na stronie http://www.zglaszamstluczke.pl/. W telegraficznym skrócie wygląda to w ten sposób: jeśli jesteśmy poszkodowanymi, kontaktujemy się nie z ubezpieczycielem sprawcy, tylko z naszym i to jemu przekazujemy wszystkie potrzebne informacje. Następnie kontaktuje się on z ubezpieczycielem sprawcy, prowadzi wszystkie formalności do końca i to on również wypłaca nam odszkodowanie. Jeśli powiedzenie czas to pieniądz jest prawdziwe, to właśnie zarobiliśmy niezłą sumkę!

Wyjątki od reguły

Niestety, nic nie jest idealne, a system Bezpośredniej Likwidacji Szkód ma oczywiście swoje ograniczenia. Jednym z nich jest na przykład to, że można z niego skorzystać wyłącznie w wypadku, kiedy jego przepisy honorują zarówno nasz ubezpieczyciel, jak i ubezpieczyciel sprawcy. Na chwilę obecną ubezpieczyciele w Polsce, którzy oferują usługi w ramach BLS, to Aviva, Axa Ubezpieczenia, Concordia Ubezpieczenia, Ergo Hestia, Gothaer, PZU, UNIQA oraz Warta. Można jednak zakładać, że w miarę upływu czasu będą do niego dołączać pozostałe fundusze, jako że BLS jest coraz bardziej popularny – nie tylko zresztą w Polsce, bowiem na zachodzie Europy w jego ramach rozwiązuje się ogromną większość kolizji. Innym ograniczeniem jest to, że z BLS nie można skorzystać, jeśli szkoda przekracza sumę 30 tysięcy złotych, miała miejsce poza granicami Polski albo uczestniczyło w niej więcej niż dwa samochody. System nie działa również w przypadku, kiedy w trakcie kolizji zostały ranne osoby. Wszystkie inne kolizje można załatwić wybierając uproszczone procedury. Komplet ograniczeń systemu Bezpośredniej Likwidacji Szkód i najczęściej zadawanych pytań można znaleźć w Internecie na stronie http://www.zglaszamstluczke.pl/pytania-i-odpowiedzi.html.

Zostaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.