I stała się światłość – głoszą pierwsze linijki biblijnej Księgi Rodzaju. Kodeks Drogowy dokładnie reguluje zaś kwestie techniczne oświetlenia pojazdów mechanicznych i sposób użycia poszczególnych lamp. Światła samochodowe pełnią dwojaką…

Kwestia oświetlenia auta

Kwestia oświetlenia auta

I stała się światłość – głoszą pierwsze linijki biblijnej Księgi Rodzaju. Kodeks Drogowy dokładnie reguluje zaś kwestie techniczne oświetlenia pojazdów mechanicznych i sposób użycia poszczególnych lamp.

Światła samochodowe pełnią dwojaką funkcję. Po pierwsze powodują, że auto jest dobrze widoczne po zmroku, a po drugie oświetlają drogę kierowcy. Ich sprawność to kluczowa kwestia zapewniająca nie tylko komfort jazdy, ale przede wszystkim bezpieczeństwo dla wszystkich uczestników ruchu drogowego i pieszych. Jazda ze zbyt słabymi światłami jest bardziej nużąca. Ogranicza pole widzenia kierowcy, a co za tym idzie skraca jego reakcję na wydarzenia dziejące się na drodze. Dlatego reflektory powinny działać bez zarzutu przez cały rok – niezależnie od długości dnia i nocy.

Na jakość oświetlenia składa się kilka czynników. Podstawową kwestią są żarówki. Warto pamiętać, że z upływem czasu ich moc maleje, podobnie zresztą jak coraz popularniejszych ksenonów. Widać to wyraźnie zaraz po wymianie na nowe, kiedy intensywność światła z reguły jest większa. Mimo to większość kierowców decyduje się na zmianę żarówek dopiero wtedy, gdy nie ma już wyboru, bo stare się przepaliły. Czasem problemem większym niż wydanie 30 złotych okazuje się samodzielna wymiana, gdyż w niektórych modelach aut dostanie się do wnętrza reflektora wymaga niemałej wprawy i cierpliwości. Mechanikom i autoryzowanym serwisom jest to jednak nie rękę. Na rynku znajdziemy też sporo nieco droższych zamienników mających większą moc. Zawsze jednak należy pamiętać, by trzymać się zaleceń producenta samochodu i nie montować żaróweczek mocniejszych niż to opisano w instrukcji. Nie warto też przesadnie oszczędzać i zaopatrywać się w najtańsze świecidełka, choćby dlatego, że nie mają one nawet filtra UV, przez co cały reflektor ulega szybszej degeneracji.

Na tym temat się nie kończy, bo nie w każdym przypadku wymiana żaróweczek okaże się wystarczająca. Nawet sprawny reflektor z dobrymi żarówkami może nie dawać wystarczającego światła jeśli z układem elektrycznym będzie coś nie tak. Czasem jest to uszkodzony kabelek, skorodowana końcówka, mocno zabrudzone klemy albo jasny nalot w kostce połączeniowej, a czasem wina alternatora i niskiego napięcia. Jeśli to ostatnie, to oba reflektory będą świecić zbyt słabo. Najprostszym narzędziem do weryfikacji sprawności samochodowej elektryki jawi się uniwersalny miernik, którym można porównać napięcie na akumulatorze oraz kablu odpowiadającym za zasilanie reflektora. Zbyt duża różnica zwiastuje problem z instalacją.

Kiedy jednak zainwestowaliśmy w porządne żarówki, elektryce nie można niczego zarzucić, a efekt i tak jest niezadowalający, to prawdopodobnie przyczyna będzie leżeć w zużyciu samych reflektorów. Mamy wówczas dwa rozwiązania, z których należy wybrać to w danym przypadku bardziej opłacalne. Jeśli reflektor nadaje się do regeneracji, to nie ma sensu go wyrzucać. Czynność ta polega przede wszystkim na odnowieniu specjalnej metalicznej warstwy na odbłyśniku, a także na polerowaniu szkieł. Regeneracja pary reflektorów będzie kosztować od stu kilkudziesięciu do około trzystu złotych. Czasem jednak sensowniejszą opcją jest zakup nowych. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, w których na skutek wieloletniego użytkowania materiał, z którego zrobiona jest lampa uległ znacznemu zmatowieniu lub osmoleniu. Promienie światła są wówczas tłumione, co ogranicza widoczność kierowcy podczas jazdy po zmroku. Montując nowy reflektor trzeba też zwrócić szczególną uwagę na jego prawidłowe ułożenie. Nawet niewielkie krzywizny mają duży wpływ na oświetlenie drogi. Zaleca się wręcz, by co jakiś czas sprawdzać poprawność ustawienia lamp, jednak według szacunkowych statystyk lwia cześć kierowców nie przykłada wagi do tych kwestii. Wprawdzie coraz więcej aut jest wyposażonych w automatyczne korektory, ale to wciąż dość awaryjne rozwiązania. Reflektory muszą też być szczelne. W przeciwnym razie do środka mogą przedostawać się zanieczyszczenia i wilgoć, co oczywiście nie służy sprawności systemu oświetlenia.

Niejeden kierowca i niejeden raz został oślepiony przez wymijany samochód, w którym właściciel z sobie tylko znanych powodów zainstalował tak zwane pseudoksenony. W internecie znajdziemy cały asortyment kiepskiej jakości produktów imitujących renomowane marki. Niestety te wynalazki często są zbudowane w ten sposób, że nie tylko mogą oślepiać innych, ale też o wiele słabiej oświetlają drogę. Dlatego lepiej nie bawić się w wymienianie oryginalnych halogenów na palniki ksenonowe, zwłaszcza że nie zawsze jest to zgodne z przepisami.

1 Komentarz
  1. Uważam, że przepis mówiący o tym, że światła mają być włączone non stop jest świetny. Na prawdę o wiele bardziej zwiększa to bezpieczeństwo na drodze, szkoda tylko, że nie którzy jeszcze zapominają o tym przepisie. Dużo osób wciąż jeździ bez i nie reagują na sygnały innych.

Zostaw komentarz