Eksplozja popularności filmików nakręconych za pomocą amatorskich rejestratorów jazdy ciągle trwa. Co prawda, zdecydowana większość z nich pochodzi z Rosji, gdzie poruszanie się po drogach publicznych jest ekstremalną przygodą samą…

Przezorny zawsze ubezpieczony!

Przezorny zawsze ubezpieczony!

Eksplozja popularności filmików nakręconych za pomocą amatorskich rejestratorów jazdy ciągle trwa. Co prawda, zdecydowana większość z nich pochodzi z Rosji, gdzie poruszanie się po drogach publicznych jest ekstremalną przygodą samą w sobie, to również w Polsce taki sprzęt zdecydowanie może się przydać. Co tu dużo mówić – również w naszym kraju nie brakuje kierowców, którzy łamią przepisy, stwarzając tym samym niebezpieczne sytuacje na drogach, a nawet wypadki samochodowe.

Nagrywanie jazdy samochodem

Jeszcze do niedawna mogłoby się wydawać, że sprzęt rejestrujący jazdę to coś rodem z filmów science-fiction lub technologia dostępna tylko i wyłącznie odpowiednim służbom. Postęp technologiczny sprawił jednak, że dziś dobry rejestrator trasy może nabyć niemal każdy kierowca. Samo urządzenie jest wyjątkowo proste w obsłudze. Tak naprawdę, wystarczy w odpowiednim miejscu zawiesić je na szybie, podłączyć do zasilania oraz pamiętać o włączeniu go przed jazdą. Treść nagrywana jest na kartę pamięci i możemy ją potem odtworzyć w lepszej jakości, choćby w komputerze. Taki rejestrator trasy jest idealny na prezent – nie kosztuje wiele, a przyda się praktycznie każdemu kierowcy. Co ważne, samochodowy rejestrator trasy jest całkowicie legalny, a jego używanie w żaden sposób nie wpływa na komfort prowadzenia samochodu. Zazwyczaj niewielka kamerka jest praktycznie niewidoczna z miejsca kierowcy, dlatego nie ma ryzyka, że zasłoni nam widok na drogę przed nami.

Do czego to służy?

Wiele osób zapewne teraz się zastanawia, do czego taki produkt miałby służyć. Ostatecznie, ruch drogowy jest niespecjalnie ekscytującym widowiskiem i chyba raczej nikt nie nagrywa go dla własnej przyjemności. Prawda jest jednak taka, że samochodów i innych pojazdów jest na polskich szosach coraz więcej, a stan infrastruktury drogowej nie jest chyba do tego jeszcze przygotowany i co za tym idzie, ryzyko wypadku czy nawet drobnych uszkodzeń jest całkiem spore. Polacy mają dosyć nonszalancki sposób jazdy, a otarcia parkingowe zdarzają się bardzo często. Niektóre urządzenia posiadają czujnik ruchu, który uruchamia je, gdy dojdzie do najmniejszego poruszenia autem. Niby takie zdarzenia nie są specjalnie groźne, lecz jeśli ktoś chce mieć zadbane auto, to jakakolwiek rysa na lakierze potrafi doprowadzić do pasji.

Czy warto?

Po co to wszystko? No cóż, pamiętajmy o tym, że winowajcy raczej rzadko przyznają się do popełnionych czynów. Z reguły problemem jest też znalezienie świadków, a w takim wypadku trudno odzyskać odszkodowanie z ubezpieczenia za zniszczenie auta. Posiadając dowody w postaci zarejestrowanego na video zdarzenia możemy więc spać spokojnie. Nie musisz zatem martwić się o to, że jakiś nieostrożny kierowca zarysuje drzwi w Twoim aucie lub urwie lusterko i ucieknie – mając kamerę samochodową, zawsze masz pewność, że wszystko zostanie uchwycone na taśmie. A w spornych sytuacjach takie dowody są naprawdę cenne

1 Komentarz
  1. Kamerka w samochodzie jako „czarna skrzynka” jest ok. Niemniej jednak należy piętnować zjawisko polegające na tym, że ktoś specjalnie jeździ z kamerką, nagina przepisy i prowokuje niebezpieczne sytuacje w ruchu drogowym tylko po to, by wrzucić potem nagranie do sieci.

Zostaw komentarz