Osoby podróżujące autostradą A2 muszą głębiej sięgnąć do kieszeni. Z ostatnim dniem marca 2014 roku Autostrada Wielkopolska SA wcieliła w życie nowy cennik. Operator pobiera już wyższe opłaty za przejazd…

Słony rachunek za komfort jazdy autostradą – kolejna podwyżka na A2

Słony rachunek za komfort jazdy autostradą – kolejna podwyżka na A2

Osoby podróżujące autostradą A2 muszą głębiej sięgnąć do kieszeni. Z ostatnim dniem marca 2014 roku Autostrada Wielkopolska SA wcieliła w życie nowy cennik. Operator pobiera już wyższe opłaty za przejazd trasą łączącą Nowy Tomyśl i Konin.

Aktualizacja cen obowiązuje dla pojazdów zaliczanych do I oraz V kategorii. Więcej zapłacą zatem kierowcy motocykli, samochodów z dwoma osiami oraz tzw. pojazdów nienormatywnych. Pokonanie odcinka 50 kilometrów będzie teraz droższe o złotówkę, a więc kierowca samochodu osobowego pożegna się z kwotą 16 złotych. W cenę wliczony jest podatek VAT – 23%. W przeliczeniu na jeden kilometr okazuje się, że cena wzrosła o pięćdziesiątą część złotówki – z 30 do 32 groszy.

Na stronie internetowej spółki obsługującej wielkopolską autostradę znajdziemy szczegółowe cenniki ze stawkami opłat dla poszczególnych odcinków oraz kategorii pojazdów. Przykładowo jeśli autem osobowym chcemy pokonać trasę właśnie z Konina do Nowego Tomyśla, to po zmianach za przebycie płatnych odcinków zapłacimy 48 złotych. Przedtem (do stycznia 2013 roku) było to 45 złotych.

Cofnijmy się nieco w przeszłość, by wyszczególnić kolejne nieprzyjemne dla kierowców i ich portfeli zmiany. Pierwszy odcinek „A dwójki” oddano do użytku w grudniu 2002 roku, a przez następne siedem lat nie było żadnych podwyżek. Marzec 2010 roku odznaczył się podwyżką dotyczącą tylko pierwszej grupy pojazdów. Cena za przejechanie 50 kilometrów wzrosła wtedy o złotówkę.

W styczniu 2011 roku wprowadzono kolejną opłatę, znów o złotówkę za 50 kilometrów i 2 grosze za kilometr (czyli 39 zł na trasie Konin-Nowy Tomyśl). Pani rzecznik spółki uzasadniała to posunięcie planowaną przez fiskusa podwyżką VAT. Podkreślono też wyrażenie zgody przez banki. Tak samo podniesiono ceny w kwietniu 2012 roku. W owym czasie komfort pięćdziesięciokilometrowej podróży kosztował nas 14 zł. Tak więc za jazdę z Konina do Nowego Tomyśla musielibyśmy dać 42 złote. Pieniądze zmotoryzowanych Polaków miały pomóc spłacić kredyty zaciągnięte w Europejskim Banku Inwestycyjnym i kilku bankach komercyjnych. W styczniu 2013 czekała nas kolejna niespodzianka i też cena wzrosła o 2 gr za kilometr do wspomnianej już sumy 30 groszy brutto. Winna była inflacja, brak dotacji i umowy z rządem.

Jak tłumaczona jest ostatnia podwyżka i na co zostaną przeznaczone dodatkowe pieniądze? Oficjalnych odpowiedzi na te pytania brak, ale można się domyślać, że choć częściowo ma to związek z pracami modernizacyjnymi przeprowadzanymi w ostatnim czasie i tymi planowanymi. To np. rozbudowa poznańskiej obwodnicy.

Przypomnijmy, że stawki za przejazd poszczególnymi płatnymi odcinkami autostrad w Polsce nie są jednakowe. Zależy to od zarządcy oraz tego czy jest to zarządca prywatny, czy państwowy. A2 to pierwszy projekt powstały w wyniku partnerstwa publiczno-prywatnego. Co zaś kierowcy myślą o może niezbyt gwałtownych, ale systematycznych podwyżkach? Większość uważa, że wysokość stawek sięgnęła absurdu i nie ma sensu porównywać ich realiami panującymi na zachodzie Europy.

1 Komentarz
  1. Jestem w stanie rozumieć wszystko, ale nie bardzo wiem po co te podwyżki. Co dziennie przez autostrady przewijają się takie ilości samochodów, że na prawdę można na tym zarobić i wcale nie trzeba ogłaszać kto wie jakich podwyżek. To nie jest logiczne myślenie.

Zostaw komentarz