Zima trwa w najlepsze. Wśród kierowców natomiast pokutuje ciągle wiele mitów, dotyczących jazdy zimą. Przedstawiamy najpopularniejsze z nich. Zima to trudny czas nie tylko dla kierowców, ale też i samochodów….

Sześć mitów dotyczących używania auta zimą

Sześć mitów dotyczących używania auta zimą

Zima trwa w najlepsze. Wśród kierowców natomiast pokutuje ciągle wiele mitów, dotyczących jazdy zimą. Przedstawiamy najpopularniejsze z nich.

Zima to trudny czas nie tylko dla kierowców, ale też i samochodów. Na domiar złego, w świadomości nadal pokutuje nam wiele mitów, związanych z użytkowaniem samochodu zimą. Przedstawiamy sześć najczęściej spotykanych. I chociaż nie do końca wiadomo skąd się wzięły, są tak zakorzenione w świadomości ludzkiej, że trudno z  nimi walczyć i dyskutować. A oto one:

Mit numer jeden – rozgrzewanie silnika przed jazdą

Mit nie ma uzasadnienia w praktyce, ale jest chyba najczęściej spotykany wśród kierowców, którym zakaz pracy silnika na postoju spędza sen z powiek. Tymczasem należałoby kierowców uspokoić, bo olej osiągnie optymalna temperaturę szybciej podczas normalnej jazdy, niż podczas pracy na wolnych obrotach. W związku z tym dla silnika nawet lepiej, jeśli od razu ruszysz. Tak samo wcale szybciej nie nagrzejesz auta wewnątrz, jeśli będzie pracowało na wolnych obrotach. Ogrzewanie zacznie działać szybciej podczas pracy w obciążeniu.

Mit numer dwa – na oś przednią zakładaj lepsze opony

Niezaprzeczalnie lepsze ogumienie na przedniej osi ma wpływ na drogę hamowania aut z przednim napędem. Jednak wielu specjalistów twierdzi, że lepsza para opon powinna iść na tył, a to dlatego, że łatwiej opanować utratę przyczepności przednich kół niż tylnych. Kiedy tracisz przyczepność na przodzie, jedziesz ostrożniej, więc jesteś bardziej skupiony na bezpiecznej jeździe.

Mit numer trzy- klimatyzacja zimą nie powinna być używana

Nie powinna, bo nie ma, teoretycznie, takiej potrzeby. Jednak aby zapobiec gromadzeniu się wilgoci w przewodach klimatyzacji, należy ją od czasu do czasu uruchomić, dla jej prawidłowego działania. Klimatyzacja, im więcej używana, tym bardziej żywotna, zwłaszcza, że układ musi być co jakiś czas posmarowany olejem znajdującym się czynniku chłodniczym. Jeśli czynnik nie jest rozprowadzony po całym obiegu podczas pracy klimy, trudno wymagać, aby układ został zakonserwowany i zabezpieczony przed korozją.

Mit numer cztery – zimą nie rdzewieją auto garażowane

Niestety, sól zebrana wraz ze śniegiem podczas jazdy po ulicach, w nocy traci stałą konsystencję i zaczyna atakować wszelkie niezabezpieczone elementy blachy. Dlatego też okazuje się, że ciepły garaż sprzyja powstawaniu korozji bardziej, niż postój na zaśnieżonym parkingu pod drzewem, gdzie zbrylona warstwa soli i śniegu sama odpada.

Mit numer pięć – zasłoń atrapę chłodnicy tekturą, a silnik będzie się nagrzewał szybciej

To nawet nie mit, a stary … zwyczaj? Do tego nie mający absolutnie żadnego pokrycia w praktyce. Sprawny układ chłodniczy nie wymaga takich rozwiązań. Jeśli twoje auto ma sprawny termostat, to takie rozwiązanie pozbawione jest sensu, zwłaszcza, że zanim temperatura osiągnie 70 stopni Celsjusza, płyn chłodniczy nie przepływa nawet przez chłodnicę.

Mit numer sześć – dodaj do diesla benzyny lub denaturatu

Ma to usunąć wilgoć z baku, jednak to rozwiązanie stosowane w starych dieslach. W nowoczesnych jednostkach wysokoprężnych raczej może zaskoczyć wtryskowi common rail, co narazi cię na spory wydatek związany z naprawą.

Mity dotyczące użytkowania auta zimą są bardzo  zakorzenione w świadomości ludzkiej. Walka z nimi zasadniczo jest niemal niemożliwa, bo wiedza przekazywana przez pokolenia jest bardzo trwała. O ile jednak mit nie szkodzi ani użytkownikowi, ani pojazdowi, ani, tym bardziej ekologii, niech sobie na zdrowie funkcjonuje.

Autor artykułu:
Artykuł został przygotowany przez firmę Fast-Trans oferującą transport maszyn

Zostaw komentarz