Hybryda z instalacją LPG. Jak to wygląda w praktyce?

Hybryda z instalacją LPG

Tak zwane pojazdy hybrydowe cieszą się od lat niesłabnącą popularnością. Produkowanego seryjnie od 1997 roku Priusa, spokojnie można nazwać już autem kultowym. W praktyce połączenie jednostki benzynowej z dodatkowym, elektrycznym silnikiem najlepiej sprawdza się w warunkach miejskich; wtedy właśnie mówić można o sporych oszczędnościach. W trasie z kolei owe rozwiązania nie są tak opłacalne, jak mogłoby się wydawać.

Jeżeli taki samochód dysponuje motorem o większej pojemności skokowej, jego zapotrzebowanie na paliwo mimo wszystko będzie wysokie. Poszukiwania skutecznego sposobu obniżenia wydatków mogą w końcu zaprowadzić nas do czegoś, co na pierwszy rzut oka wydaje się dziwnym pomysłem. Choć nie każdy decyduje się na wyposażenie hybrydy w instalację gazową, okazuje się, że za przeprowadzeniem takiej operacja przemawia wiele czynników. Jak wygląda cały proces? Jakie korzyści wiążą się z taką zmianą? Po odpowiedzi na te oraz podobne pytania zapraszamy niżej.

Hybryda na gaz – wprowadzenie

Skoro układ elektryczny wspomaga jedynie ten benzynowy, wydaje się, że dodanie do tej mieszanki systemu LPG nie stanowić będzie zbyt wielkiego problemu. Tak też jest w istocie – i to niezależnie od tego, czy w danym pojeździe mamy do czynienia z wtryskiem pośrednim, czy bezpośrednim. Słowem, dla doświadczonych mechaników, korzystających z markowych komponentów wszystko jest możliwe. Technicznie rzecz biorąc proces „przeróbki” auta hybrydowego na gaz niewiele różni się od tego, który ma miejsce w przypadku tradycyjnych konstrukcji. Poza tym zarówno czas montażu jak i same koszty pozostają na podobnym poziomie. Kluczową rzeczą będzie tu jednak odpowiednie zaprogramowanie całości.

Czym jest „ciepły start”?

W nowoczesnych hybrydach – mówi przedstawiciel firmy Auto Gaz Śląsk – w obrębie układu napędowego następuje częste przełączanie pomiędzy obiema jednostkami. Z drugiej zaś strony wiadomo, iż samochody z instalacją LPG, wymagając do rozruchu benzyny, dopiero po jakimś czasie zaczynają zużywać gaz. Trudno jednak wyobrazić sobie – jeśli idzie o omawiane rozwiązanie – by za każdym razem, gdy silnik elektryczny przestanie pracować, to benzyna miała uruchamiać ten spalinowy. Dlatego też powszechnie wprowadza się tutaj opcję nazywaną „ciepłym startem”. Dzięki niej po pierwszym przełączeniu na gaz – kiedy silnik jest już gorący – możliwy staje się regularny rozruch za jego pomocą. Warto podkreślić, że dzieje się to bez żadnej ingerencji ze strony kierowcy, w sposób płynny i zupełnie bezproblemowy.

Zaskakująco niskie koszty przejechania 100 km

Instalacja gazowa nie ma wpływu na płynność jazdy; osiągi auta nie różnią się wcale od tych, które zaobserwować mogliśmy wcześniej. Korzyści wynikające ze zdecydowania się na taką zmianę są naprawdę znaczne – ciężko znaleźć bardziej ekonomiczny sposób przemieszczania się. Im większe dystanse pokonujemy, tym lepiej uzasadniona staje się nasza decyzja. Koszt przejechania 100 km może oscylować nawet okolicach 12 zł, co w skali roku pozwala zaoszczędzić naprawdę dużo pieniędzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Informacja o ciasteczkach:

Zgodnie z Art. 173, pkt. 1 Ustawy z dn. 16.11.2012 r. (Dz.U. poz. nr 1445) Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies.

Odwiedzając naszą stronę bez dokonania zmian ustawień swojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu ułatwienia korzystania z serwisu.

Artykuł sponsorowany:

Wzbudź zainteresowanie Czytelnika i zamieść artykuł w naszym serwisie.

Szczegóły: Publikacja artykułu