Jakie opony nowe czy używane?

Przeczesując Internet w poszukiwaniu odpowiedzi, można odnieść wrażenie, że to pytanie tak popularne, jak Szekspirowskie „być albo nie być”. I choć Google podaje ponad osiem milionów wyników, nie czyni to zakupów łatwiejszymi.

O tym, jak ważnym elementem samochodu są  opony i jak wiele od nich zależy, przekonał się każdy, kto choć raz spóźnił się z wymianą letniego ogumienia na zimowe. Pierwszy śnieg boleśnie weryfikuje umiejętności kierowców i uświadamia konieczność dostosowania opon do warunków atmosferycznych. Ale czy koniecznie trzeba inwestować w nowe gumy, czy można trochę zaoszczędzić?

Za i przeciw

Koronnym argumentem zwolenników używanych opon jest ich cena – znacznie niższa niż za komplet nówek – oraz duża dostępność wizualnie dobrych i dość  nowych opon. Panuje również opinia, że lepiej kupić używane gumy renomowanej firmy niż nowe mniej znanego producenta.

Co na to przeciwnicy tego osobliwego recyklingu?
Komentują, że nie sposób ocenić stanu opony „na oko”. Mimo przepisowego bieżnika, dopiero po zamontowaniu mogą ujawnić się usterki, mające znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy.  Wybrzuszenia, pęknięcia, wydłużona droga hamowania, niska przyczepność  i drgania w kierownicy to efekty źle pojętej oszczędności. Warto pamiętać, że choć i na opony używane wydajemy sporo pieniędzy, w tym wypadku nie możemy skorzystać z prawa do reklamacji. Poza tym – konia z rzędem temu, kto jest w stanie ocenić, czy gumy były odpowiednio eksploatowane,  przechowywane (w żadnym wypadku „pod chmurką”, co się często zdarza!) i nie mają wewnętrznych uszkodzeń.

Na co zwrócić uwagę?

Po pierwsze – zawsze należy przestrzegać zaleceń producenta samochodu co do stosowanych rozmiarów.  Każda zmiana powinna być konsultowana ze specjalistami. Na przykład na Oponeo.pl, gdzie można zapoznać się również z wynikami testów producentów opon, możemy dobrać oponę idealnie dopasowaną do modelu naszego samochodu.
Warto wiedzieć, że szersze opony charakteryzują się krótszą drogą hamowania i lepszą przyczepnością w zakrętach niż węższe. Za to są mniej komfortowe i bardziej hałaśliwe.

Kolejną ważną decyzją jest wybór bieżnika. Najnowocześniejsze na rynku opony mają bieżnik asymetryczny – zewnętrzna część odpowiada za przyczepność na zakrętach, wewnętrzna za odprowadzanie wody. Bieżnik kierunkowy ma kształt litery V, dzięki czemu   stabilizuje trakcję podczas jazdy na wprost i pomaga odprowadzać wodę na zewnątrz.

Wartościowe wskazówki dotyczące zakupów można też znaleźć w licznych testach,  publikowanych w prasie motoryzacyjnej i internecie. Zanim podejmiemy ostateczną decyzję zastanówmy się, jak mocno eksploatujemy auto. Niedzielny kierowca nie musi kupować opon premium, a np. przedstawiciel handlowy pokonujący tysiące kilometrów nie powinien poprzestawać na klasie ekonomicznej.

Opony oponami…

A kiedy zdecydujemy się już na opony i –  by nie dać zaskoczyć się aurze – zaopatrzymy się w komplet letnich i zimowych gum, przyjdzie czas na wybór felg. Stalowe, aluminiowe, z kołpakami czy bez?

Poprzedni artykuł

Misja: Tani i wygodny Opel

Następny artykuł

Diesel do jazdy po mieście. Czy to dobry pomysł?

2 Komentarze

  • Czasem w necie można natrafić na ładne opony w niskiej cenie, bo ktoś miał kolizję i auto i tak jest na złom. W większości wypadków cena zależy tu jednak od jakości. Ja kilka razy kupowałem używki, ale nigdy w ciemno. Zawsze trzeba je dotknąć i dobrze obejrzeć, bo na zdjęciu może być ok, ale opona twarda jak skała.

  • wiadomo że używane jest tańsze i nie raz można trafić na okazje, ale to jest złudna oszczędność. bo używane na krócej starcza i będzie trzeba szybciej kupić kolejne, kupując nowe mamy więcej czasu. oczywiście chyba że planujemy zakup nowego auta za jakiś czas to wtedy warto. Ale opony to tak trochę jak buty których tez nie kupujemy używanych

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.