Kolizja a wypadek na drodze – jak się zachować?


Według oficjalnych statystyk w 2013 roku na polskich drogach doszło do ponad 35 tysięcy wypadków. Żaden kierowca nie zna dnia ani godziny. Czasem nawet wirtuoz kierownicy popełni jakiś błąd, ale bardziej prawdopodobne jest, że na trasie czy parkingu natkniemy się na kogoś, kto prawko zdał za jedenastym razem i po wykupieniu stu dodatkowych godzin szkoleniowych.

Nieprzyjemnie kończą się też niektóre spotkania ze zmotoryzowanymi kozakami przeceniającymi swoje umiejętności w kierowaniu zdezelowanych aut. Co robić w takich sytuacjach? Przede wszystkim nie panikować i nie dać się ponieść emocjom, mimo że okoliczności pobudzają organizm do produkcji zwiększonych ilości adrenaliny.

Wypadek to pojęcie budzące znacznie większą grozę niż stłuczka. O wypadku zazwyczaj mówimy wtedy, gdy na skutek zdarzenia drogowego ucierpieli ludzie. Nawet najdroższe auto prosto z salonu nie przekracza wartości ludzkiego życia. Uczestnicząc w wypadku lub będąc jego świadkiem trzeba w pierwszej kolejności zatroszczyć się o życie i zdrowie swoje oraz innych osób. Bardzo ważne jest możliwie szybkie wezwanie odpowiednich służb – karetki pogotowia, policji, a w razie potrzeby straży pożarnej. Często to właśnie wóz zawodowej lub ochotniczej straży pożarnej najszybciej dojeżdża na miejsce wypadku. Nie ruszamy samochodów z miejsc, w jakich się znajdują i nie zacieramy śladów. Włączamy światła awaryjne i ustawiamy trójkąty ostrzegawcze. Takie sytuacje są praktycznym testem znajomości zasad udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, które każdy powinien znać, ale w praktyce jest z tym różnie. Jeśli zachodzi taka potrzeba należy wyciągnąć ofiarę wypadku z auta, zawsze zakładając, że może mieć uszkodzony kręgosłup. Następnie do czasu przyjazdu służb ratowniczych trzeba wykonać czynności reanimacyjne lub starać się zahamować ewentualne krwawienie. To nie gest dobrej woli, ale obowiązek, za nie wywiązanie się z którego grozi odpowiedzialność prawna!

Z kolizją mamy do czynienia wtedy, gdy uszkodzeniu uległy jedynie pojazdy. W przypadku drobnych stłuczek wezwanie policji jest najczęściej zbędne. Miejmy też na uwadze to, że radiowóz w pierwszej kolejności pojedzie do wypadku, a nie do stłuczki i mundurowi mają poważniejsze obowiązki. Wezwanie policji jest wskazane przede wszystkim w okolicznościach, gdy komuś puszczą nerwy i grozi siłowym załatwieniem sprawy, winny kolizji uparcie dowodzi swojej niewinności lub jest pijany albo powstały znaczne szkody materialne. Jako, że teraz niemal każdy ma przy sobie telefon z aparatem, warto za jego pomocą na wszelki wypadek udokumentować zniszczenia spowodowane kraksą. Gdy w wyniku kolizji nikomu nie spadł włos z głowy, to dobrze byłoby usunąć pojazdy z drogi, tak aby niepotrzebnie nie utrudniać ruchu drogowego. Zgodnie z przepisami należy też przy pomocy trójkąta zabezpieczyć miejsce zdarzenia oraz mieć włączone światła awaryjne.

Ubezpieczenie OC pojazdu mechanicznego jest w Polsce obowiązkowe. Oznacza to, że straty powstałe w wyniku kolizji powinny być pokryte z polisy sprawcy, który straci też zniżki na kolejne składki. Kierowcy uczestniczący w kolizji powinni wymienić się informacjami takimi jak: dane osobiste, dane pojazdu oraz numery polis i nazwy towarzystw ubezpieczeniowych. O ile nie ma niezgodności co do winowajcy zaistniałej sytuacji trzeba napisać oświadczenie, pod którym sprawca powinien złożyć swój podpis. Wzory oświadczeń można znaleźć w internecie. Jeśli przezornie wykupiliśmy też polisę AC, to warto z niej skorzystać w przypadku kosztowniejszych uszkodzeń. Niestety częstą praktyką ubezpieczalni jest przeciąganie całej procedury wypłaty odszkodowania, jak również zaniżanie jego wysokości. To woda ma młyn dla licznych firm specjalizujących się w profesjonalnym dochodzeniu odszkodowań komunikacyjnych. Czy warto korzystać z ich usług? Wybór należy do kierowcy. Bardziej problematyczną sytuacją może być stłuczka na terenie innego kraju. Postępowanie w takich sytuacjach jest podobne, ale przydadzą się zdolności lingwistyczne, by porozumieć się z cudzoziemcem. Warto też spisać oświadczenie po angielsku. Osobna kwestia to dobrowolne posiadanie ubezpieczenia obowiązującego np. na terenie całej Unii Europejskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informacja o ciasteczkach:

Zgodnie z Art. 173, pkt. 1 Ustawy z dn. 16.11.2012 r. (Dz.U. poz. nr 1445) Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies.

Odwiedzając naszą stronę bez dokonania zmian ustawień swojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu ułatwienia korzystania z serwisu.

Artykuł sponsorowany:

Wzbudź zainteresowanie Czytelnika i zamieść artykuł w naszym serwisie.

Szczegóły: Publikacja artykułu