Opel Adam – opinie, oceny, testy

Na początku 2013 roku narodziło się najmniejsze dziecko General Motors, które ochrzczono imieniem Adam. Stylistyka tego Opla już na pierwszy rzut oka odbiega od większości samochodów osobowych.

To miejskie auto wyróżnia się wyraźnie zaokrąglonymi kształtami, nutką stylu retro i sportowym zacięciem. Poza mocno oddzielonym dachem uwagę przykuwa zwłaszcza dość oryginalny ostry tył oraz specyficzne linie boczne. Jedna znajduje się w dolnej części drzwi tego dwudrzwiowego modelu, a druga zaczyna się na klamce, by zwężając się sięgać aż do tylnej lampy. Ogólnie samochód ze swoją długością 370 centymetrów może wydawać się nieco przykrótki, ale z założenia miał być niewielką maszyną.

Projektanci musieli dobrze dogadać się ze specami od marketingu, gdyż osoby zainteresowane kupnem Adama mają niecodzienną przecież możliwość daleko posuniętej, samodzielnej konfiguracji auta. Przygotowano trzy podstawowe wersje stylizacyjne: SLAM, JAM oraz GLAM. Każdego kto odwiedził oficjalną stronę internetową projektu z pewnością zaciekawiła wirtualna zabawa w samodzielnego stylistę. Dzięki technologii flash możemy w kolejnych krokach dobierać m.in. obudowy lusterek, kolory nadwozia i dachu czy wzory i barwy aluminiowych felg. Dowodów na to, że twórcy Opla Adama nie są melancholikami dostarcza kolorystyka tego pojazdu. To cała gama jaskrawych barw, choć oczywiście istnieją i wersje dla miłośników bieli lub koloru nocy. Spore wrażenie robi wybór gotowych pakietów stylizacyjnych, wśród których każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Analogicznie dobierzemy rodzaj i moc silnika, skompletujemy alarmy, popielniczki, organizer, ogrzewane lusterka i inne praktyczne dodatki. Aby sprostać oczekiwaniom nawet bardziej wymagających klientów przygotowano szereg akcesoriów, a za przykłady niech posłużą choćby wysokiej jakości folie ochronne nadwozia, stylowe pokrowce i uchwyty do przewożenia bagażu na dachu. Przy każdej wybranej opcji wyświetla się jej cennik lub informacja, że dany element jest już wliczony w cenę. W podsumowaniu widzimy więc nie tylko przejrzyste tabelki z danymi technicznymi, ale skrojony na miarę naszych potrzeb i możliwości całkowity rekomendowany koszt.

Wnętrze Adama to również powiew świeżości i stylistyka skrojona na miarę indywidualnego gustu. Niezależnie od wybranej wersji tapicerki, podsufitek czy wzoru deski rozdzielczej mocnym punktem tego auta jest dobór znakomitych materiałów. Czytelne, okrągłe zegary, wzorowo wyprofilowana kierownica, podświetlane elementy i chromowane detale robią jak najbardziej pozytywne wrażenie. Warto podkreślić przy tym starannie zaprojektowane oświetlenie kabiny, które jest nie tylko efektowne, ale i bardzo praktyczne dla kierowcy. Wygodę zapewniają zaś wypełnione gęstą pianką i podgrzewane fotele. Jeszcze inny wyjątkowy dodatek wpływający na klimat wnętrza, to szklane okno w dachu, czyli opcja, jaka na pewno znajdzie wielu fanów. Sprzedawcy zachwalają też cechujący się dużą innowacyjnością multimedialny system IntelliLink. To urządzenie z siedmiocalowym, dotykowym wyświetlaczem posiada szereg funkcji, takich jak radio, telefon, nawigacja samochodowa, odtwarzacz plików mp3 i nie tylko. Można nim sterować na kilka sposobów, m.in. przyciskami na kierownicy albo nawet głosem. System da się dowolnie personalizować i jest to ciekawy pomysł dla fanów tego typu gadżetów.

Światła do jazdy dziennej działają dzięki technologii LED, co zapewnia lepszą widoczność i jest za pan brat z ekologią. Adam nie jest też pojazdem dla ryzykantów, gdyż konstruktorzy przyłożyli się do kwestii bezpieczeństwa. Szczególnie zwraca tu uwagę potrójny system poduszek powietrznych i dość rzadko spotykane podwójne napinacze pasów.

Jak bije adamowe serce? Moc silników w samochodzie tego typu nie może być imponująca. Producent proponuje modele wyposażone w silniki benzynowe posiadające 70, 87 lub 100 KM oraz pięciobiegowe skrzynie manualne. Podana w katalogu prędkość maksymalna wynosi odpowiednio 165, 176 i 185 kilometrów na godzinę. W zależności od motoru auto spala na setkę od 5 do 5,5 litra paliwa. Dynamika jazdy idzie więc w parze z ekonomią.

Dla kogo stworzono ten samochód? Dla każdego komu podoba się taka koncepcja auta, kto nie podróżuje z liczną rodziną i lubi łatwe parkowanie, kto może powiedzieć o sobie, że jest z miasta i chce wydać nieco ponad 50 tysięcy złotych.

Poprzedni artykuł

Insignis ex machina, czyli słowo o Oplu Insignia

Następny artykuł

Opel Ampera – elektryzujący wynalazek czy eco-bujda na resorach?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.