Plusy i minusy automatycznej skrzyni biegów

Skrzynia biegów to niezbędny element samochodu wyposażonego w silnik spalinowy. Zachodząca w komorze spalania gwałtowna reakcja łączenia paliwa z tlenem skutkuje wytworzeniem mocy, która musi zostać wydajnie przeniesiona na układ napędowy pojazdu.

Kluczowe pojęcie to moment obrotowy, czyli stosunek prędkości obrotowej na poszczególnych wałach. Poczciwa, manualna skrzynia biegów umożliwia ręczną zmianę przełożeń, natomiast automatyczną wymyślono po to, by oszczędzić kierowcy tego obowiązku. Silne przyzwyczajenie do manualnego sterowania drążkiem zmiany biegów powoduje, że skrzynie automatyczne mają liczne grono zdeklarowanych przeciwników. Gdyby jednak wszyscy myśleli w ten sam sposób, to koncernom motoryzacyjnym nie przyszłoby nic innego jak zaprzestać produkcji aut wyposażonych w automaty. Zwolennicy takiego rozwiązania cenią sobie przede wszystkim większą wygodę jazdy, zwłaszcza podczas miejskich manewrów. Zamiast szkolić się w trudnej sztuce operowania drążkiem zmiany biegów trzeba tylko ustawić lewarek automatu na jednym z kilku trybów pracy, zwykle oznaczanych literami P-R-N-D. Najlepiej spytać o to Amerykanów, ponieważ to przede wszystkim w ich kraju królują automatyczne przekładnie.

To, że obsługa automatu jest o wiele prostsza niż skrzyni manualnej, nie oznacza, że można zapomnieć o prawidłowych zasadach jego eksploatacji. Przede wszystkim warto pamiętać o cyklicznych przeglądach i uzupełnianiu oleju. Olej zaś musi być odpowiednio dobrany, a jego koszt znacznie przekracza cenę oleju silnikowego. To spory minus. Niekiedy stosuje się dodatkowe zabiegi mające przedłużyć żywotność tego składającego się z licznych kół zębatych podzespołu. Wskazać tu można na przykład instalację specjalnej chłodnicy oleju w autach terenowych czy wymianę zużytych tarcz na mocniejsze zamienniki.

Fabryki samochodów zaopatrują się w automatyczne skrzynie biegów zaledwie u paru producentów. Wybór nie jest zbyt wielki, dlatego w samochodach różnych marek często zamontowane są takie same automaty. Mechanizm automatycznej przekładni jest bardzo skomplikowany, co wpływa na koszty ewentualnej naprawy. Może to kosztować tyle, co dziesięcioletnia Astra. Z drugiej strony naprawa dwumasowego koła zamachowego wprawdzie jest nieco tańsza, ale też kosztuje majątek. Budowa automatu musi umożliwiać zmianę biegów w taki sposób, by nie było przerw w pracy silnika i napędu. To bardziej złożone niż „tradycyjne” wykorzystanie sprzęgła. Z powodu zawiłości swojego mechanizmu automat ustępuje skrzyni manualnej pod kątem niezawodności. Jest to podzespół, z którego naprawą nie poradzi sobie przeciętny miłośnik motoryzacji, a najbardziej awaryjną częścią zwykle okazuje się przekładnia hydrokinetyczna. Bardziej narażone na uszkodzenie są zaś automatyczne skrzynie montowane w samochodach napędzanych silnikami wysokoprężnymi, co stanowi skutek uboczny ogromnego momentu obrotowego.

Jeśli pojawiają się objawy wskazujące na to, że skrzynia zaczyna szwankować (np. szarpanie i drgania podczas jazdy), to nie pozostaje nic innego jak wizyta w profesjonalnym warsztacie i przygotowanie się na spory wydatek. Mechanicy najczęściej oferują kompleksowy demontaż całego podzespołu w celu sprawdzenia wszystkich jego elementów, wymianę lub naprawę uszkodzonych części, a następnie złożenie mechanizmu w jedną całość. Zwykle tylko w ten sposób można znaleźć przyczynę usterki. Pamiętajmy, że to setki precyzyjnych części, co wiąże się z niemałym nakładem czasu pracy. Na wszelki wypadek warto już na wstępie uzgodnić koszty naprawy oraz zwrócić uwagę czy dany warsztat daje okresową gwarancję na swoje usługi.

Zajadli wrogowie automatów utrzymują, że jazda wyposażonymi w nie samochodami jest nie tylko mniej dynamiczna, ale i bardziej paliwożerna. Ich antagoniści nie pozostają dłużni i odpowiadają, że skrzynie automatyczne mają więcej zalet niż wad. Poza zapewnieniem znacznej wygody ułatwiają jazdę terenową i powodują mniejsze obciążenia silnika. W każdym razie nie jest prawdą pokutujące tu i ówdzie przekonanie, że automaty to wynalazek głównie dla kiepskich kierowców. Z drugiej strony zbytnie przyzwyczajenie do jazdy bez konieczności naciskania na sprzęgło powoduje niekiedy trudności w przesiadce na „manuala”. Jedno jest pewne: wizja świata przedstawiona w filmie „Człowiek demolka”, w którym odmrożony z wieloletniego snu Sylvester Stallone z przerażeniem odkrywa, że jazda samochodem jest niemal w pełni zautomatyzowana, to jeszcze długo będzie tylko science-fiction.

Poprzedni artykuł

Przekręcony licznik, oszukany przebieg – co dalej ?

Następny artykuł

Opel zepsute koło dwumasowe – czyli pożegnanie z kasą !

One Comment

  • Nie wiem, jak inne osoby, ale osobiście uważam, że taka automatyczna skrzynia biegów to trochę bezsens, a dlaczego? Dlatego, że jazda wtedy staje się nudna, szczególnie jeżeli poruszamy się po autostradzie… Człowiek wtedy – często znudzony zasypia, a to powoduje wypadki na drogach.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.