Zapewnij dziecku bezpieczną podróż

Branża samochodowa oferuje mnóstwo modeli samochodów określanych jako rodzinne. Póki co pod pojęciem rodziny rozumiemy tatę, mamę i ich pociechy. Nie można więc pominąć kwestii, jaką jest bezpieczny przewóz dzieci niezależnie od tego czy zawozimy naszego brzdąca do przedszkola, jedziemy odwiedzić dziadków czy pędzimy na długo oczekiwane wakacje.

Podstawowym zagadnieniem pozostaje wyposażenie auta w specjalny fotelik. To nie tylko przejaw rodzicielskiej troski, ale także obowiązek. Sprawdźmy co na ten temat mówi prawo. Zgodnie z punktem trzecim 39 artykułu Kodeksu Drogowego dzieci w wieku do 12 lat i mające poniżej 150 cm wzrostu powinny być przewożone w foteliku albo innym nadającym się do tego celu urządzeniu ochronnym. Przepis ten dotyczy samochodów wyposażonych w pasy bezpieczeństwa, ale nie obowiązuje m.in. w autobusie, taksówce czy karetce pogotowania.

Na Allegro najtańsze foteliki samochodowe z oparciem kosztują około 60 złotych plus koszty wysyłki. Foteliki z górnej półki oraz wyposażone w specjalne nogi podpierające to wydatek rzędu nawet 1400 złotych. Najlepiej jednak sprzedają się takie, których koszt nie przekracza 200 złotych. Rozpiętości cen wynikają rzecz jasna z jakości poszczególnych produktów, w tym rodzaju zastosowanych materiałów, możliwości regulacji czy dodatkowych zabezpieczeń. Dostępne na rynku foteliki są m.in. przystosowane do kilku grup wagowych dzieci, posiadają specjalne pasy magnetyczne czy różne pozycje do spania. Kupując fotelik oczywiście warto porównać choć kilka ofert i wybrać najkorzystniejszą, ale w pierwszej kolejności powinniśmy myśleć o bezpieczeństwie naszego dziecka i jego wygodzie, a nie o zaoszczędzeniu kilkudziesięciu złotych. Dlatego należy wybierać tylko foteliki posiadające odpowiednie atesty, najlepiej pochodzące od renomowanych producentów. Samochodowe foteliki produkuje się w ten sposób, aby małe dziecko nie mogło samodzielnie rozpiąć pasów. Mimo to rodzice zwykle mają w nawyku dość częste spoglądanie na swoją pociechę. Podczas jazdy może w tym pomóc dodatkowe lusterko i jego odpowiednie ustawienie.

Nawet najlepszy fotelik to jednak nie wszystko. Można powtarzać to do znudzenia, ale kluczową kwestią jest sprawne technicznie auto. Nie chcemy przecież, by z powodu łysych opon albo wadliwych hamulców nasze dziecko nigdy nie doczekało wieku, w którym samo będzie mogło zrobić prawo jazdy. Na wszelki wypadek w pojeździe zawsze trzeba mieć też kompletną apteczkę pierwszej pomocy, zdatną do użycia gaśnicę, trójkąt ostrzegawczy, kamizelkę odblaskową, no i zapasowe koło oraz lewarek. Jeśli wyjeżdżamy w dłuższą trasę, a nasze dziecko przyjmuje jakieś leki, to nie możemy o nich zapomnieć.

Kolejna problematyczna kwestia to choroba lokomocyjna, jaka dotyka sporej liczby najmłodszych pasażerów. Jeśli wiemy, że nasze dziecko źle znosi dłuższe podróże, robi mu się niedobrze i wymiotuje, to rozwiązaniem mogą okazać się specjalne środki dostępne w aptece. Najlepiej jednak konsultować takie zakupy z lekarzem, by uniknąć różnego rodzaju skutków ubocznych. Jadąc z dzieckiem musimy być również przygotowani na to, że prawdopodobnie będzie się ono nudzić. Dzieci potrafią się nagle rozpłakać czy zacząć rozrabiać, o czym zresztą każdy rodzic dobrze wie. Z tego powodu zapewne potrzebne będą częstsze przystanki w podróży. Hałasujący i dokuczliwy kilkulatek na tylnym siedzeniu to także czynnik stresogenny dla kierowcy, który powinien być wypoczęty i skupiony na prowadzeniu auta.

Rzecz oczywista, ale jak donoszą media niekiedy karygodnie zaniedbywana – małych dzieci nie zostawiamy w samochodzie bez opieki. Dotyczy to zwłaszcza upalnych dni, kiedy temperatura panująca we wnętrzu auta dla niemowlaka może się okazać nawet zabójcza! Dzieci już od najmłodszych lat warto edukować w kwestiach bezpieczeństwa ruchu drogowego. Wpajajmy im kluczowe zasady przechodzenia przez jezdnię i przestrzegajmy przed niebezpieczeństwami grożącymi na drogach, a nawet choćby w formie zabawy uczmy co oznaczają poszczególne znaki drogowe. Warto też dać im elementy odblaskowe, jakie znacząco poprawiają widoczność. Życie i zdrowie dzieci jest bowiem najważniejsze, a za swoją ignorancję rodzice mogą zapłacić najwyższą cenę.

Poprzedni artykuł

Piekielne błędy kierowców na autostradzie

Następny artykuł

Jazda po rondzie – błędy powtarzane w kółko

One Comment

  • Ja fotelik kupiłam używany, przecież i tak trzeba co jakiś czas wymieniać, żeby do wzrostu dostosować.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.