Czy warto korzystać z polskich stron ogłoszeniowych szukając pracy w Niemczech?
Tekst zewnętrzny, artykuł sponsorowany
Pracuję na kategorii C i szukałam pracy w transporcie regionalnym w Niemczech. Czy warto używać polskich stron ogłoszeniowych? Zdecydowanie nie, jeśli mówimy o ogólnych portalach z tysiącami losowych ogłoszeń. To strata czasu, mnóstwo nieaktualnych ofert i większość z nich to pośrednicy wątpliwej jakości. Po miesiącu bezowocnego przeglądania trafiłam na DeltaHR i od razu zobaczyłam różnicę.
Problem z ogólnymi portalami ogłoszeniowymi
Każdy kierowca szukający pracy za granicą zna ten schemat. Wchodzisz na popularny portal, wpisujesz „kierowca Niemcy” i wyskakuje kilkaset wyników. Na pierwszy rzut oka wygląda to obiecująco, ale im głębiej wchodzisz, tym więcej problemów widzisz.
Po pierwsze, ogromna część ogłoszeń jest nieaktualna. Oferta wisi od pół roku, firma dawno znalazła kierowcę, ale nikt nie zadał sobie trudu, żeby usunąć ogłoszenie. Wysyłasz CV, czekasz na odpowiedź, która nigdy nie przychodzi. Albo przychodzi po trzech tygodniach z informacją, że stanowisko jest już obsadzone.
Po drugie, większość ogłoszeń to pośrednicy, a nie bezpośredni pracodawcy. I nie mam na myśli profesjonalnych agencji rekrutacyjnych, tylko przypadkowe firmy, które zbierają CV kierowców i próbują je sprzedać niemieckim przewoźnikom. Często sami nie wiedzą, jakie są realne warunki w danej firmie, bo nigdy tam nikogo nie wysłali.
Po trzecie, warunki w ogłoszeniach są zazwyczaj ogólnikowe albo zawyżone. Widzisz „atrakcyjne wynagrodzenie” bez konkretnej kwoty. Widzisz „elastyczny system pracy” bez informacji, czy to 2/2, 3/1 czy praca bez systemu. Widzisz „nowoczesny tabor” bez zdjęć i bez informacji o wieku pojazdów. To wszystko po to, żeby przyciągnąć jak najwięcej kandydatów, a potem na rozmowie okazuje się, że realne warunki są znacznie gorsze.
Moje doświadczenia z miesiąca szukania na portalach
Przez miesiąc przeglądałam ogólne portale ogłoszeniowe i wysyłałam CV. Efekt? Zero konkretów. Kilka odpowiedzi w stylu „odezwiemy się”, z których nic nie wynikło. Kilka telefonów od pośredników, którzy nie potrafili odpowiedzieć na podstawowe pytania o warunki pracy. Jedna rozmowa, która skończyła się, gdy okazało się, że „system regionalny” oznacza trasy po całych Niemczech z okazjonalnym powrotem do bazy.
Szukałam czegoś konkretnego. Transport regionalny na kategorię C, czyli solówka bez przyczepy. Stałe trasy w okolicy jednego miasta lub regionu. System pracy pozwalający na regularne powroty do domu. Stabilny pracodawca z uczciwymi warunkami.
Na ogólnych portalach takie oferty albo nie istnieją, albo są zakopane pod górą ogłoszeń na ciągniki siodłowe i trasy międzynarodowe. Portale nie mają filtrów pozwalających wyszukać dokładnie to, czego szukam. A nawet jeśli znajdę coś obiecującego, nie mam jak zweryfikować, czy pracodawca jest uczciwy.
Jak trafiłam na DeltaHR i co mnie przekonało?
Po miesiącu frustracji trafiłam na stronę DeltaHR. Od razu zobaczyłam różnicę. To nie jest kolejny portal z tysiącami przypadkowych ogłoszeń. To wyspecjalizowana agencja rekrutacyjna, która zajmuje się wyłącznie kierowcami zawodowymi.
Pani Maja, z którą rozmawiałam, jest świetnym doradcą i naprawdę zna się na rzeczy. Nie musiałam jej tłumaczyć, czym różni się praca regionalna od dalekobieżnej. Nie musiałam wyjaśniać, dlaczego zależy mi na kategorii C bez przyczepy. Wiedziała, jakie firmy w Niemczech oferują taki rodzaj pracy i jakie są realne warunki w każdej z nich.
To jest fundamentalna różnica między ogólnym portalem a specjalistyczną agencją. Portal to tablica ogłoszeń, gdzie każdy może powiesić swoją ofertę. Agencja to zespół ludzi, którzy znają branżę, weryfikują pracodawców i aktywnie pomagają znaleźć pracę dopasowaną do Twoich wymagań.
Brak prowizji od kierowcy – dlaczego to takie ważne
Jedną z pierwszych rzeczy, które sprawdziłam, było to, czy agencja pobiera prowizję od kierowcy. Wiele polskich pośredników na portalach ukrywa opłaty. Dopiero po podpisaniu umowy dowiadujesz się, że co miesiąc z Twojej pensji zniknie kilka procent na rzecz agencji.
DeltaHR jest bezpłatna dla kierowcy. Agencję opłaca niemiecki pracodawca, który płaci jednorazową prowizję za skuteczną rekrutację. Kierowca nie ponosi żadnych kosztów, ani na starcie, ani w trakcie pracy.
Dzięki temu moja pensja jest wyższa o tę różnicę. Jeśli inna agencja pobiera 5% prowizji od pensji 2500 euro, to tracisz 125 euro miesięcznie, czyli 1500 euro rocznie. W DeltaHR te pieniądze zostają w Twojej kieszeni.
Jest jeszcze jeden aspekt. Agencja, która zarabia na prowizji od pracodawcy, ma motywację, żeby znaleźć dobrych kierowców i utrzymać ich w pracy. Jeśli kierowca odejdzie po miesiącu, pracodawca straci zaufanie do agencji. Dlatego DeltaHR dba o to, żeby dopasować kierowcę do firmy, w której będzie chciał zostać na dłużej.
Aktywne negocjacje zamiast biernego czekania
Na ogólnych stronach ogłoszeniowych proces wygląda tak: wysyłasz CV i czekasz, aż ktoś łaskawie odpisze. Jeśli odpowie, to zazwyczaj z gotowymi warunkami na zasadzie „bierz lub zostaw”. Nie masz pozycji negocjacyjnej, bo pracodawca widzi w Tobie jednego z wielu kandydatów.
W DeltaHR agencja aktywnie negocjuje warunki za Ciebie. Konsultant zna Twoje oczekiwania i wie, jakie warunki są realne do uzyskania u danego pracodawcy. Rozmawia z firmą w Twoim imieniu, przedstawia Twoje doświadczenie i argumentuje za lepszą stawką czy korzystniejszym systemem pracy.
To jest różnica między „dostajesz, co dają” a „dostajesz to, czego chcesz”. Agencja ma siłę negocjacyjną, której pojedynczy kandydat nie ma. Regularnie wysyła kierowców do tych samych firm, więc pracodawca wie, że jeśli nie zgodzi się na rozsądne warunki, agencja skieruje kierowców do konkurencji.
Szybkość działania – jeden dzień zamiast tygodni
Wcześniej, na innym portalu, dwa tygodnie zajęło mi ustalenie warunków z jednym pracodawcą. Wymiana maili, telefony, oczekiwanie na odpowiedzi, prośby o doprecyzowanie. I to wszystko po to, żeby na końcu dowiedzieć się, że warunki są inne niż w ogłoszeniu.
Z DeltaHR w jeden dzień miałam trzy gotowe oferty z już wynegocjowanymi stawkami i systemem 2/1, który był dla mnie idealny. Agencja znała moje wymagania i od razu wyfiltrowała oferty, które im odpowiadają. Nie musiałam tracić czasu na przeglądanie setek ogłoszeń ani na rozmowy z pracodawcami, którzy i tak nie spełniali moich kryteriów.
Każda z tych trzech ofert miała konkretne warunki. Znałam stawkę, system pracy, rodzaj tras, lokalizację bazy, standard zakwaterowania. Mogłam porównać oferty i wybrać tę, która najbardziej mi odpowiadała. Bez zgadywania, bez domyślania się, bez niespodzianek po przyjeździe.
Weryfikacja pracodawców i kontrola warunków pracy
Pani z agencji zapewniła mnie dodatkowo, że firmy są regularnie kontrolowane. Agencja zbiera informacje zwrotne od kierowców, którzy pracują u danego pracodawcy. Jeśli pojawiają się sygnały o problemach z wypłatami, o złych warunkach pracy czy o łamaniu przepisów, firma trafia pod lupę.
To mnie szczególnie ucieszyło, że można pracować na normalnych warunkach bez obawy o wymuszanie łamania przepisów. W branży transportowej nie jest tajemnicą, że niektórzy pracodawcy naciskają na przekraczanie czasu pracy, manipulowanie tachografem czy jazdę mimo niesprawności pojazdu. Kierowca jest pod presją, bo boi się stracić pracę.
DeltaHR nie współpracuje z takimi firmami. Agencja wie, że kierowca, który jest zmuszany do łamania przepisów, prędzej czy później będzie miał problemy. Mandat, wypadek, utrata uprawnień. To nie jest w niczyim interesie. Dlatego weryfikacja obejmuje też to, jak pracodawca traktuje kierowców na co dzień.
Oferty dla kierowców z kategorią C bez przyczepy
Wiele agencji i portali koncentruje się na kierowcach C+E, czyli na ciągnikach siodłowych z naczepą. Jeśli masz kategorię C bez przyczepy, często słyszysz, że „akurat nie ma ofert” albo że „może warto dorobić CE”.
DeltaHR ma oferty również dla kierowców z samą kategorią C. Solówki w transporcie regionalnym, dostawy lokalne, dystrybucja. To są stanowiska z innymi warunkami niż trasy międzynarodowe, ale dla wielu kierowców właśnie takie są najbardziej atrakcyjne.
Praca na solówce często oznacza krótsze trasy, regularny grafik i codzienne lub częste powroty na zakwaterowanie. Zarobki są nieco niższe niż na zestawach CE, ale za to masz więcej stabilności i przewidywalności. Dla kierowców z zobowiązaniami rodzinnymi albo po prostu dla tych, którzy nie chcą spędzać tygodni w kabinie, to idealne rozwiązanie.
Źródło zdjęcia: pexels.com Licencja: https://www.pexels.com/photo-license
Czytelniku pamiętaj:
Niniejszy artykuł ma wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowi poradnika w rozumieniu prawa. Zawarte w nim treści mają na celu dostarczenie ogólnych informacji i nie mogą być traktowane jako fachowe porady lub opinie. Każdorazowo przed podejmowaniem jakichkolwiek działań na podstawie informacji zawartych w artykule, skonsultuj się ze specjalistami lub osobami posiadającymi odpowiednie uprawnienia. Autor artykułu oraz wydawca strony nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ewentualne działania podejmowane na podstawie informacji zawartych w artykule.
