Jak wygląda import aut z USA i dlaczego się opłaca?

Jak wygląda import aut z USA i dlaczego się opłaca?

Tekst zewnętrzny, artykuł sponsorowany

Kupowanie używanego auta na polskim rynku wtórnym bywa drogą przez mękę. Ceny na portalach ogłoszeniowych potrafią ściąć z nóg, a stan techniczny wielu egzemplarzy rozczarowuje już przy pierwszej rozmowie telefonicznej. Cofnięte liczniki, ukryte powypadkowe przesłanki i powierzchowne naprawy „pod sprzedaż” to plaga, z którą mierzy się niemal każdy szukający samochodu.

Dlatego sprowadzanie samochodów ze Stanów Zjednoczonych to od lat jeden z najpopularniejszych sposobów na zdobycie dobrej fury w rozsądnych pieniądzach. Nawet po doliczeniu transportu przez ocean, opłat portowych, podatków i odprawy celnej, dobrze wylicytowane auto z USA wychodzi z reguły od 20% do 40% taniej niż analogiczny model kupiony na miejscu w Europie.

4 powody, dla których warto sprowadzić auto z Ameryki

1. Wiesz, czym naprawdę jeździsz

W USA zatajenie historii powypadkowej albo cofnięcie licznika to przestępstwo zagrożone wysokimi karami. W raportach CARFAX czy AutoCheck masz czarno na białym całą historię pojazdu: każdy przegląd, wymianę oleju, udział w kolizjach, liczbę poprzednich właścicieli i komplet zdjęć bezpośrednio z placu aukcyjnego. Zero zgadywania i kupowania kota w worku.

2. Lepsze wyposażenie i mocniejsze silniki

Amerykanie nie oszczędzają na wyposażeniu. Automat, skórzana tapicerka, zaawansowane nagłośnienie i mocniejsza benzyna pod maską to w USA standard, za który w salonach w Europie trzeba było dopłacać fortunę. Dodatkowo silniki benzynowe z USA świetnie znoszą ewentualny montaż instalacji LPG.

3. Proste uszkodzenia, tania naprawa

Większość aut sprowadzanych z USA to pojazdy po niegroźnych kolizjach. W Stanach koszty robocizny w autoryzowanych serwisach oraz stawki ubezpieczeniowe są tak wysokie, że ubezpieczycielowi częściej opłaca się orzec szkodę całkowitą (Total Loss) i oddać auto na aukcję z błahą szkodą blacharską (zderzak, lampa, przerysowany bok) niż płacić za jego naprawę na miejscu.

4. Dostęp do unikalnych modeli

Rynek amerykański to nie tylko oszczędność na popularnych SUV-ach czy sedanach marek premium. To także jedyna szansa na zdobycie kultowych aut typu Muscle Car (Ford Mustang, Dodge Challenger, Chevrolet Camaro) czy potężnych pick-upów, które na europejskim rynku są rzadkością i osiągają absurdalne ceny.

Jak wygląda cały proces krok po kroku?

  1. Wybór i weryfikacja: Szukamy auta na aukcjach Copart lub IAAI i sprawdzamy jego historię w bazach danych.
  2. Licytacja: Ustalamy maksymalny budżet i bierzemy udział w aukcji.
  3. Transport: Auto jedzie najpierw lawetą do amerykańskiego portu, a potem płynie w kontenerze do Europy (zazwyczaj do Niemiec lub Holandii).
  4. Odprawa i podatki: Na miejscu płaci się cło (10%), VAT oraz akcyzę uzależnioną od pojemności silnika.
  5. Dostawa i dostosowanie: Auto przyjeżdża lawetą pod dom. Pozostaje drobna naprawa oraz przeróbka świateł (kierunkowskazy i światło przeciwmgielne) do europejskich wymogów.

Na co trzeba uważać?

Nie każdy samochód z USA to okazja. Bezwzględnie trzeba omijać auta po zalaniach (wpis Flood) oraz egzemplarze z naruszoną geometrią ramy. Dlatego kluczem jest chłodna głowa i dokładne przeliczenie kosztów części i naprawy w Polsce jeszcze przed złożeniem pierwszej oferty.

Gdzie szukać pomocy przy sprowadzeniu?

Jeśli nie masz doświadczenia w licytacjach i procedurach celnych, najbezpieczniej powierzyć to komuś, kto robi to na co dzień. Sprawdzony serwis, który zorganizuje zakup, transport i dokumenty, znajdziesz na stronie JankesCar.

Podsumowanie

Import auta z USA to po prostu chłodna kalkulacja. Dostajesz mocniejszy, lepiej wyposażony samochód z przejrzystą historią i zostawiasz w kieszeni konkretne pieniądze.

Co myślisz o takim podejściu? Jeśli chcesz coś zmienić w samym układzie treści albo nacisku na konkretne kwestie, daj znać!

Źródło zdjęcia: Unsplash.com · Licencja: Unsplash License

 

 

Czytelniku pamiętaj:
Niniejszy artykuł ma wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowi poradnika w rozumieniu prawa. Zawarte w nim treści mają na celu dostarczenie ogólnych informacji i nie mogą być traktowane jako fachowe porady lub opinie. Każdorazowo przed podejmowaniem jakichkolwiek działań na podstawie informacji zawartych w artykule, skonsultuj się ze specjalistami lub osobami posiadającymi odpowiednie uprawnienia. Autor artykułu oraz wydawca strony nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ewentualne działania podejmowane na podstawie informacji zawartych w artykule.

Dodaj komentarz

Informacja o ciasteczkach:

Zgodnie z Art. 173, pkt. 1 Ustawy z dn. 16.11.2012 r. (Dz.U. poz. nr 1445) Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies.

Odwiedzając naszą stronę bez dokonania zmian ustawień swojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu ułatwienia korzystania z serwisu.

Dostępne materiały

Informujemy, że artykuły opublikowane na stronie są formą reklamy internetowej.

Od tradycyjnych artykułów różnią się możliwością umieszczenia linku, grafiki lub logotypu promującego daną usługę bądź produkt

Czytelniku pamiętaj!

Wszystkie informacje oraz porady opublikowane na naszym portalu nie zastąpią indywidualnej konsultacji ze specjalistą.

Stosowanie treści zawartych na naszej stronie internetowej każdorazowo powinno być konsultowane z osobą o odpowiednich kwalifikacjach i uprawnieniach.

Redakcja i wydawca portalu nie ponoszą odpowiedzialności ze stosowania porad zamieszczanych na stronie.

Artykuł sponsorowany:

Wzbudź zainteresowanie Czytelnika i zamieść artykuł w naszym serwisie.

Szczegóły: Publikacja artykułu